Pichai: wyszukiwarka Google wtopi się w warstwę agentów AI

23 października, 2026

Sundar Pichai mówi otwarcie, że wyszukiwarka Google przestanie być osobnym produktem i stanie się częścią jednej warstwy agentów AI, która połączy Search, Gemini i AI Overviews. W rozmowie z Alexem Heathem w podcaście Sources szef Google zapowiedział też, że agenci będą docierać do stron na dwa sposoby: klikając je jak człowiek oraz korzystając z protokołów zaprojektowanych dla maszyn. Dla każdego, kto zarabia na ruchu organicznym, to jedna z najważniejszych deklaracji tego roku.

Kontekst: wywiad, który zbiegł się z premierą Gemini 4

Odcinek podcastu Sources zatytułowany „Sundar Pichai on Gemini 4 and the AI compute crunch” ukazał się 21 października 2026 roku. Rozmowa dotyczyła głównie nowej generacji modeli i niedoboru mocy obliczeniowej, ale około 37. minuty zeszła na temat, który branżę SEO interesuje najbardziej: co stanie się z wyszukiwarką, kiedy użytkownicy zaczną zlecać zadania zamiast wpisywać zapytania.

Następnego dnia serwis Search Engine Journal opublikował dwie osobne analizy tej rozmowy. Pierwsza, autorstwa Rogera Montti, skupia się na wizji „wyszukiwarki wchłoniętej przez warstwę agentów”. Druga, której autorem jest Matt G. Southern, dotyczy praktycznego pytania: jak agenci będą fizycznie docierać do treści na stronach internetowych. Obie wychodzą z tych samych wypowiedzi Pichaia, ale razem dają pełny obraz tego, co Google planuje.

Tło jest istotne. Według Heatha Gemini ma dziś około miliarda użytkowników, a wyszukiwarka Google kilka miliardów. Google rozwija też osobnego, chmurowego agenta osobistego (zaprezentowanego na Google I/O jako Google Spark), który ma korzystać z agentów informacyjnych w Search do researchu w sieci i łączyć wyszukiwarkę z przeglądarką Chrome. Funkcje agentowe w Gemini trafiły najpierw do subskrybentów planów Ultra i Pro.

Kluczowe fakty z rozmowy

Najważniejsze zdanie padło przy pytaniu, czy Search, AI Overviews i Gemini zostaną scalone w jeden produkt. Pichai odpowiedział, że nie chodzi o fuzję produktów, ale o wspólne doświadczenie: „Oczekuję, że nasi agenci zapewnią to ujednolicone doświadczenie we wszystkich tych produktach”. Dodał, że warstwa agentów „naturalnie” stanie się elementem, który je połączy, a wizję na najbliższą przyszłość streścił krótko: „to jedno okno” (w oryginale „it’s one box”).

Pichai powołał się również na wewnętrzne dane Google. Udział zapytań agentowych, czyli takich, w których użytkownik chce wykonania zadania, a nie tylko odpowiedzi, według niego „systematycznie rośnie”. Konkretnego odsetka nie podał.

Dwie drogi agenta do strony

Druga część rozmowy dotyczyła tego, jak agent ma korzystać z treści i usług w sieci. Pichai opisał dwa równoległe modele:

  • Przeglądanie jak człowiek (computer use): agent otwiera stronę, klika, wypełnia formularze. Pichai nazwał to podejście eleganckim, bo odwzorowuje działania użytkownika i pozwala mu pozostać w pętli decyzyjnej.
  • Protokoły dla agentów: ustandaryzowane interfejsy, przez które agent rozmawia z serwisem bez udawania przeglądarki. Pichai określił je jako „znacznie bardziej skalowalne podejście”, które może działać wszędzie i natychmiast, ale potrzebuje więcej czasu na dojrzenie.

Heath porównał obecną sytuację do „wciskania trójkąta w kwadrat”, na co Pichai przyznał, że to „złożony moment”. Jako przykłady powstających standardów wymienił MCP, protokoły agentowe, protokoły płatności oraz UCP. Przewiduje „chaotyczną ewolucję”, która z czasem ma zmierzać ku bardziej interoperacyjnym standardom. Technologia, jak zaznaczył, będzie wyprzedzać ekosystem.

Najważniejsze elementy w skrócie

ObszarCo powiedział lub potwierdził GoogleStatus
Search, Gemini, AI OverviewsWspólna warstwa agentów zamiast osobnych doświadczeń, „jedno okno”Wizja na najbliższą przyszłość
Zapytania agentoweUdział systematycznie rośnie (brak liczb)Dane wewnętrzne Google
Dostęp agentów do stronPrzeglądanie jak człowiek oraz protokoły maszynoweOba modele będą się rozwijać
UCP (Universal Commerce Protocol)Otwarty standard handlu agentowego, zakupy bezpośrednio w AI Mode i GeminiDostępny dla sprzedawców
Merchant CenterOpcja przekazania koszyka (cart transfer) na stronę sklepuDodana we wrześniu 2026
Google-AgentFetcher uruchamiany na żądanie użytkownika, zwykle nie stosuje się do robots.txtW dokumentacji Google
Funkcje agentowe GeminiSzersza dostępność poza Ultra i Pro„W ciągu kilku najbliższych miesięcy”

Infrastruktura: ten sam agent dla firm i konsumentów

Pichai podkreślał, że Google buduje wspólną infrastrukturę agentów dla klientów biznesowych i indywidualnych. Według niego oba światy korzystają z tego samego modelu, tego samego środowiska uruchomieniowego i tej samej warstwy sterującej, a różni je wyłącznie kontekst. W wersji firmowej każde zadanie dostaje osobną mikromaszynę wirtualną, działa całą dobę i podlega monitoringowi oraz audytowi. Te same mechanizmy kontroli mają trafić do konsumentów. Agenci działają w chmurze bez przerwy i pamiętają kontekst użytkownika, więc zadanie rozpoczęte w jednym miejscu można dokończyć w innym.

Co to znaczy dla SEO i AIO

Pichai nie powiedział ani słowa o wydawcach, ruchu odsyłającym czy przyszłości stron internetowych, przynajmniej we fragmentach omówionych przez SEJ. Właśnie ta luka jest najbardziej wymowna. Roger Montti zauważa w swojej analizie, że opisana wizja to „radykalnie inny świat” od dzisiejszego, i pyta wprost, czy w warstwie agentów zostanie miejsce na ruch od ludzi, czy strony staną się zbędne. Na dziś odpowiedź brzmi: strony nadal są potrzebne, ale zmienia się to, kto je odwiedza i po co.

1. Odwiedzający coraz częściej nie jest człowiekiem

Skoro agent może przeglądać stronę jak użytkownik, część „wizyt” w najbliższych latach będzie wykonywana przez oprogramowanie działające w imieniu człowieka. To zmienia sens wielu metryk. Wysoki współczynnik odrzuceń czy krótki czas na stronie może oznaczać, że agent szybko znalazł cenę, dostępność albo godziny otwarcia i wrócił z odpowiedzią. Dla analityki to sygnał, że warto już teraz rozdzielać ruch ludzi od ruchu agentów w logach serwera i w GA4, zamiast wrzucać wszystko do jednego worka.

2. robots.txt nie jest pełną tarczą

W dokumentacji Google opisuje Google-Agent jako fetcher uruchamiany przez użytkownika. Agenci działający na serwerach Google używają go, by „nawigować po sieci i wykonywać działania na prośbę użytkownika”. Ponieważ takie pobrania inicjuje człowiek, zwykle nie stosują się one do dyrektyw robots.txt. Google przypomina też, że ciąg user-agent można podrobić, i publikuje zakresy adresów IP swoich fetcherów. W praktyce oznacza to, że jedyną wiarygodną metodą weryfikacji jest sprawdzanie adresów IP, a nie nagłówka. Dla zespołów technicznych to kolejny argument, by aktualizować reguły WAF i filtry botów na podstawie list IP, a nie samych nazw.

3. Strona musi być czytelna dla maszyny, nie tylko ładna dla oka

Agent, który klika stronę jak człowiek, potrzebuje przewidywalnej struktury: jasnych przycisków, formularzy z etykietami, cen i dostępności w HTML, a nie wyłącznie w grafice czy w skrypcie ładowanym po interakcji. To w dużej mierze te same zasady, które od lat poprawiają dostępność. Lighthouse zaczął już mierzyć gotowość stron na agentów, o czym pisaliśmy w tekście o audycie ARD w Lighthouse 13.5. Wypowiedź Pichaia potwierdza, że ten kierunek nie jest modą, tylko elementem strategii największej wyszukiwarki.

4. Protokoły to nowa warstwa „indeksowania”

Jeżeli protokoły mają być bardziej skalowalne niż przeglądanie, to w dłuższej perspektywie widoczność zależeć będzie od tego, czy serwis udostępnia agentom swoje dane i akcje w ustandaryzowany sposób. Dla sklepów oznacza to UCP i integrację z Merchant Center, dla serwisów usługowych i SaaS: serwery MCP, opisane API i dane strukturalne. Szerzej o tym, jak przygotować sklep na zakupy realizowane przez agentów, piszemy w poradniku o agentic commerce w 2026 roku.

5. „Jedno okno” to koncentracja ruchu

Jeśli Search, AI Overviews i Gemini zleją się w jedno doświadczenie sterowane przez agentów, rośnie znaczenie bycia źródłem, z którego agent korzysta, a maleje znaczenie samej pozycji w klasycznej liście wyników. To przyspiesza zmianę, którą branża obserwuje od wprowadzenia AI Overviews i AI Mode: walka przenosi się z „kliknięcia w niebieski link” na „bycie wybranym przez model”. Optymalizacja pod LLM (AIO) przestaje być dodatkiem do SEO i staje się jego równorzędną częścią.

6. PPC i analityka w świecie agentów

Najmniej odpowiedzi padło w temacie reklam, a to właśnie on dotyczy budżetów marketingowych najbardziej bezpośrednio. Model reklam w wyszukiwarce opiera się na tym, że człowiek widzi wynik i w niego klika. Jeśli zadanie wykonuje agent, a użytkownik dostaje gotowy rezultat, klasyczny lejek „wyświetlenie, kliknięcie, konwersja” przestaje się domykać w znanej formie. Pichai nie zdradził, jak Google zamierza monetyzować tę warstwę, ale łatwo przewidzieć, że reklama przesunie się w stronę samego procesu decyzyjnego agenta: rekomendacji produktów, wyboru sprzedawcy i miejsca realizacji zamówienia.

Dla specjalistów PPC wniosek jest praktyczny. Jakość feedu produktowego, kompletność atrybutów i rzetelne dane o cenach oraz dostawie stają się ważniejsze niż kreacja tekstowa, bo to z nich korzysta agent, porównując oferty. Z kolei zespoły analityczne powinny przygotować się na sytuację, w której część konwersji nastąpi bez wcześniejszej sesji człowieka na stronie. Atrybucja oparta wyłącznie na kliknięciach będzie wtedy systematycznie zaniżać rolę kanałów AI.

Reakcje branży

Komentatorzy Search Engine Journal czytają tę rozmowę na dwa sposoby. Matt G. Southern podchodzi do niej praktycznie: jego zdaniem agenci przeglądający strony pozostaną ważni tak długo, jak długo protokoły w rodzaju UCP będą dojrzewać, a dla sprzedawców konkretnym krokiem jest dziś wdrożenie UCP i opcji przekazania koszyka w Merchant Center. Zwraca też uwagę, że blokowanie Google-Agent w robots.txt generalnie nie zadziała.

Roger Montti jest bardziej sceptyczny. Podkreśla, że wizja „jednego okna” oznacza świat radykalnie różny od obecnego, i stawia pytanie, którego Pichai nie podjął: czy w takim modelu wydawcy w ogóle dostaną ruch od ludzi.

W tle pozostaje konflikt, o który Heath zapytał wprost. Google ma ogromny biznes reklamowy, który wymaga zaangażowania użytkowników, a agenci z natury je omijają. Heath przypomniał, że we wrześniu 2026 roku Amazon odciął agenta Muse firmy Meta od zakupów w Amazon.com, argumentując, że agent nie przedstawia się podczas przeglądania. Pichai odpowiedział ogólnie: długoterminowo trzeba stawiać użytkownika na pierwszym miejscu, a rynek znajdzie równowagę, która będzie się przesuwać. Dodał, że agenci stworzą „mikrorównowagi”, które mogą okazać się jeszcze bardziej przełomowe. Nie wyjaśnił natomiast, jak będą działać reklamy Google, kiedy stronę przegląda agent, a nie człowiek.

Ta niejasność jest ważna również dla polskiego rynku. Sklepy i wydawcy już dziś obserwują spadki CTR na zapytaniach objętych AI Overviews, a teraz dostają sygnał, że kolejnym krokiem będą zadania wykonywane bez wizyty człowieka. Podobny kierunek widać u konkurencji: OpenAI, korzystając z sygnałów sieciowych Cloudflare, poszerzyło pulę stron dostępnych dla ChatGPT Search, o czym pisaliśmy przy okazji pilotażu Cloudflare i OpenAI.

Co dalej

Najbliższy konkretny termin podał sam Pichai: funkcje agentowe Gemini, dziś dostępne głównie dla subskrybentów Ultra i Pro, mają trafić do szerszego grona użytkowników „w ciągu kilku najbliższych miesięcy”. Użytkownicy będą mogli rozmawiać z Gemini w aplikacji lub przez telefon. Na liście rozwojowej UCP są już rezerwacje noclegów w AI Mode, a funkcje związane z jedzeniem oznaczono jako „wkrótce”, z listami oczekujących.

Na co warto się przygotować w najbliższym kwartale:

  • Logi serwera: wydzielić ruch Google-Agent i innych agentów, weryfikując go po zakresach IP publikowanych przez Google.
  • Struktura stron: sprawdzić, czy ceny, dostępność, formularze i kluczowe akcje są dostępne w HTML i poprawnie opisane etykietami.
  • Dane strukturalne: uzupełnić schema.org dla produktów, ofert, wydarzeń i organizacji, bo to najprostszy „protokół”, który agent rozumie już dziś.
  • E-commerce: przeanalizować wdrożenie UCP i opcji przekazania koszyka w Merchant Center.
  • Pomiar: przestawić raportowanie z samych pozycji na udział w odpowiedziach AI, wzmianki o marce i konwersje.

Pichai porównał obecny okres do początków internetu i zauważył, że większość metod realizacji transakcji nie zmieniła się od około 20 lat ze względu na ograniczenia świata fizycznego. To ważna wskazówka: zmiana nie nastąpi z dnia na dzień, ale kierunek jest jasny. Wyszukiwarka, którą znamy, ma stać się jednym z narzędzi agenta, a nie celem samym w sobie.

FAQ

Co dokładnie powiedział Sundar Pichai o przyszłości wyszukiwarki Google?

W podcaście Sources z 21 października 2026 roku Pichai stwierdził, że Search, Gemini i AI Overviews nie zostaną formalnie scalone, ale połączy je wspólna warstwa agentów AI. Wizję na najbliższą przyszłość opisał słowami „to jedno okno”, a udział zapytań agentowych w Google według niego systematycznie rośnie.

W jaki sposób agenci AI będą korzystać ze stron internetowych?

Na dwa sposoby: przeglądając strony tak jak człowiek (klikając i wypełniając formularze) oraz przez protokoły zaprojektowane dla maszyn, takie jak MCP czy UCP. Pichai uważa, że oba modele będą się rozwijać równolegle, przy czym protokoły są bardziej skalowalne, ale potrzebują więcej czasu.

Czy można zablokować Google-Agent w pliku robots.txt?

Zwykle nie. Google opisuje Google-Agent jako fetcher uruchamiany na żądanie użytkownika, a takie pobrania na ogół nie stosują się do dyrektyw robots.txt. Do weryfikacji ruchu należy używać zakresów IP publikowanych przez Google, bo nagłówek user-agent można podrobić.

Czy ruch organiczny z Google zniknie?

Pichai nie odniósł się do ruchu odsyłającego ani do wydawców. Strony nadal są potrzebne jako źródło danych i miejsce realizacji transakcji, ale coraz większą część wizyt mogą wykonywać agenci działający w imieniu ludzi. Dlatego obok klasycznego SEO rośnie znaczenie optymalizacji pod LLM i czytelności stron dla maszyn.

Kiedy funkcje agentowe Gemini będą szerzej dostępne?

Według Pichaia funkcje agentowe, dziś dostępne głównie dla subskrybentów planów Ultra i Pro, trafią do szerszego grona użytkowników w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Dokładnej daty ani listy krajów nie podano.